Re7

Test recenzja REBELHORN HARDY II

Wstęp

 

Do swojego pierwszego motocykla szukałem pełnego kompletu ubrań, bo uważam, że dobre ubranie motocyklowe jest naprawdę niezbędne i jest co najmniej, jak zbroja dla husarza.

Na rynku mamy ogromny wybór odzieży motocyklowej i naprawdę każdy może sobie ją dopasować do swojego stylu, potrzeb i budżetu jakim dysponuje. U mnie padło na zestaw od firmy Rebelhorn, a konkretnie na model Hardy II, który jest udoskonaloną wersją wcześniejszego modelu.

Dlaczego ten zestaw oraz gdzie i jak go wykorzystywałem?

Dziś w sklepach można znaleźć odzież na każdą okazje: pełną skórę z ochraniaczami przeznaczoną do jazdy na tor, czy lekką kurtkę, dżinsy oraz buty wyglądające jak trampki pasujące do miejskiej dżungli, a wszystko to zaprojektowane na przykład pod kolor motocykla. Ja szukałem zestawu na bliskie i dalekie podróże, dającego mi możliwość łatwego dopasowania do zmieniających się warunków. Zależało mi przede wszystkim na dobrej wentylacji (szczególnie istotnej w gorące dni) przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa. Nie wyobrażałem sobie jazdy w upale jedynie w koszulce i dżinsach.

Strój towarzyszył mi praktycznie podczas każdej jazdy na motocyklu, czyli w mojej przygodzie na 125cc, podczas nauki na prawo jazdy kat. A, na egzaminie, testach różnego rodzaju motocykli, podczas wypadów w Bieszczady, kilkudniowych wycieczek, a czasami podczas krótkich, zaledwie kilkukilometrowych przejażdżek. Podczas jednego sezonu przejechałem w nim około 6 tysięcy kilometrów, więc można powiedzieć, że strój był często i gęsto eksploatowany, zakładany, ściągany, narażony na upał, chłód, wiatr, deszcz, a nawet potężne ulewy.

Czy Hardy II spełnił moje oczekiwania? Na to pytanie postaram się Wam odpowiedzieć w tym tekście. No ale przejdźmy do konkretów.

Na wstępie należy wspomnieć o 5-letniej gwarancji oraz opcji Assistance (50% zniżki na zakup tego samego produktu po jego kradzieży lub uszkodzeniu na skutek wypadku), które dodatkowo oferuje marka Rebelhorn. Więcej szczegółów dostępnych jest w regulaminie marki – link.

KURTKA

 

Materiał

Do uszycia kurtki Hardy II użyto: 60% Cordura Nylon 500D, 20% Cordura Nylon 1000D, 10% 4-way poliester stretch i 10% Hitena Dobby Ballistic. Podszewka wykonana jest z lycry i poliestru mesh.

Wybór materiału jaki znajdziemy w danym miejscu jest nie przypadkowy. W miejscach najbardziej newralgicznych, gdzie przy upadku istnieje największe prawdopodobieństwo przetarcia (zewnętrzna okolica przedramion) zastosowano najbardziej odporny materiał, czyli Hitena Dobby Ballistic. Obok zewnętrznej części przedramion oraz na całych barkach zastosowano materiał  Cordura Nylon 1000D, natomiast 4-way poliester stretch znajduje się w najmniej newralgicznym miejscu, czyli na wewnętrznej stronie rękawa. Cała reszta kurtki uszyta jest z Cordura Nylon 500D.

Bezpieczeństwo

Kurtka posiada pięć ochraniaczy o dwóch stopniach ochrony Level 1 i Level 2. Na plecach znajduje się jeden większy ochraniacz Level 1, który ma chronić kręgosłup. Kolejne dwa ochraniacze – Level 2 – znajdują się na barkach i kolejne dwa na przedramionach i łokciach. Ochraniacze wykonane są z materiału elastycznego Hilon, który pod wpływem ciepła dopasowuje się do ciała, a w razie uderzenia jego zadaniem jest stwardnieć i pochłonąć energię.

Miałem małą przygodę na moto. Przy niewielkiej prędkości (może 10-15 km/h) na nieutwardzonej drodze przeleciałem przez kierownice, przekoziołkowałem i spadłem na bok, a konkretnie na bark. Gdy zrozumiałem co się stało wstałem, otrzepałem się i pojechałem dalej. Nic mnie nie bolało, wyszedłem z upadku bez szwanku, a na kurtce mój upadek nie zrobił żadnego wrażenia. Nic się nie przetarło, a po „incydencie” na kurtce nie ma nawet śladu. Wiem, że to niewielka prędkość, ale podczas nauki jazdy na motocyklu lub podczas pierwszych jazd w terenie często dochodzi do upadków właśnie przy niskich prędkościach. Dzięki wytrzymałości Rebelhorn Hardy II nie trzeba się martwić, że kurtka jest od razu do wyrzucenia.

Ergonomia

Zacznę od kieszeni. Hardy II posiada ich aż dziewięć, w tym dwie całkowicie wodoodporne, które przydadzą się, gdy złapie nas niespodziewana ulewa.

Największa z kieszeni, typu „cargo”, znajduje się na dole pleców, a zamykana jest na zatrzaski magnesowe. Wykorzystuje ją do wożenia w niej rękawic lub czapki z daszkiem, której używam po zdjęciu kasku, gdy włosy odmawiają posłuszeństwa. Zatrzaski dobrze trzymają – nigdy nic mi z niej nie wypadło.

Kolejną kieszeń znajdziemy na lewym przedramieniu. Jest to mała zasuwana na zamek kieszonka na przykład na kartę płatniczą lub drobne pieniądze. Przydaje się podczas tankowania, gdy bez zbędnego zdejmowania odzieży, grzebania po wszystkich jej zakamarkach, po prostu przykładamy rękę do terminala, płacimy, wsiadamy na moto i jedziemy dalej. Ta kieszeń przypomina mi tą w kurtkach snowboardowo/narciarskich przeznaczoną na karnet.

Kolejne dwie, nieco większe kieszenie znajdują się po bokach kurtki. Zastosowane w nich zapięcie na magnetyczne zatrzaski, jest bardzo praktycznym rozwiązaniem, gdyż pozwala szybko coś schować lub wyciągnąć. Osobiście często korzystam z tych kieszeni przechowując w nich kominiarkę lub komin. Można wrzucić do nich jakiegoś batona energetycznego, suchą przegryzkę lub małą czekoladę.

Pod panelami mamy dwie kieszenie, tym razem zapinane na rzep. Można do nich wsadzić odblaskowe panele lub obecne, gdybyśmy chcieli je zdjąć. Dla mnie poza tą funkcją kieszenie te są bezużyteczne. Raz na jakiś czas wytrzepuje z nich „niespodzianki” w postaci martwych insektów, które potrafią się tam zbierać, gdy odbiją się od paneli. Nie jest ich tam dużo, ale zawsze się coś znajdzie.

Po prawej stronie między dolną, a górną kieszenią, znajduje się wodoodporna kieszeń, w której bez problemu mieści się telefon. Sam rzadko z niej korzystam, bo jeśli włożymy do niej coś twardego, to automatycznie zostanie to dociśnięte do ciała przez pas regulujący.

Rebelhorn Hardy II posiada aż trzy wewnętrzne kieszenie. Po prawej stronie znajduje się wodoodporna kieszeń zamykana na zamek, po lewej zwykła kieszeń również zamykana na zamek oraz kieszeń zapinana na rzep z przeznaczeniem typowo na telefon czy dokumenty. Niestety, gdy założymy podpinkę dostęp do kieszeni po prawej stronie oraz do kieszeni na dokumenty jest utrudniony i aby się do nich dostać trzeba rozsunąć podpinkę. Dostęp do lewej kieszeni jest bezproblemowy mimo założenia podpinki.

Podsumowując temat kieszeni. Jest ich bardzo dużo, są pojemne i można w nich naprawdę bardzo dużo przechować. Moim nieodłącznym zestawem jaki do nich wkładam jest kominiarka, komin, zatyczki od uszu, czapka z daszkiem, dokumenty i karta.

Według mnie do poprawy są kieszenie pod panelami – zapięcie na zamek byłoby niewątpliwie lepszym rozwiązaniem. Fajnym rozwiązaniem jest informacja umieszczona na metce, o tym które kieszenie są wodoodporne.

Bardzo spodobało mi się rozwiązanie magnetycznych klipsów, które podnoszą komfort i ergonomię użytkowania kurtki. Najlepsze ich zastosowanie jest na klapie, która po całej długości osłania zamek kurtki. Jest to super rozwiązanie na przykład, gdy stoimy w korku – wówczas jednym ruchem otwieramy kurtkę (powiększamy dopływ powietrza) i tak samo szybko ją zapinamy. Czytałem opinie, że zamki dość często się psują, ja pomimo intensywnej eksploatacji kurtki dotychczas nie miałem z nimi żadnych problemów.

System wentylacji

Jak podaje producent kurtka posiada osiem kanałów wentylacji z przodu i cztery z tyłu.

Przedramiona posiadają kanały wentylacji, które możemy lekko dostosować do swoich potrzeb. Na samej górze rękawów mamy kolejne kanały na zamek. Lekko powyżej klatki piersiowej mamy kolejne kanały wentylacji, które również zapinane są na zamek. Poniżej mamy panele, które dają nam możliwość uzyskania dwóch niezależnych kanałów lub przy ściągnięciu jeden wielki obszar, przez który przepływa powietrze. Kolejnym kanałem jest centralny kanał wentylacji, wystarczy tylko uchylić klapę, która osłania zamek. Klapa dzieli się na dwie części więc, możemy odsłonić całość lub na przykład tylko jego górną część.

Przechodząc na tył kurtki, to po przeciwnej stronie kanałów, które znajdują się na górze rękawów mamy takie same z tyłu zamykane na zamek. Przy otwartym przednim i tylnym kanale powstaje taki jakby przeciąg.

Wielki panel na plecach posiada po bokach zamki, co daje nam możliwość zrobienia dwóch kanałów. Tu też trzeba zaznaczyć, że kanały są tak zrobione, że są poza obrysem ochraniacza, co zdecydowanie ułatwia przepływ powietrza. Oczywiście panel możemy całkowicie ściągnąć i wtedy otrzymujemy jeden wielki obszar, przez który przepływa powietrze.

Wszystkie panele mają ten sam system montażu, po bokach mamy zamki a na górze mocne rzepy.

Dla mnie niektóre zamki kanałów wentylacyjnych powinny posiadać, tak jak główny zamek kurtki dodatkowy sznureczek, który pomaga złapać go podczas jazdy w rękawiczkach. Przydaje się to w szczególności, gdy jedziemy i nagle zmienia się temperatura. Czasem męczyłem się w rękawiczkach, żeby zasunąć dany kanał, niejednokrotnie musiałem się zatrzymać, żeby to zrobić. Chociaż z drugiej strony nie wiem, czy ten sznureczek po prostu nie stukałby podczas szybszej jazdy.

Podsumowując system wentylacji kurtki Rebelhorn Hardy II jak dla mnie jest rewelacyjny. Mnogość możliwości dopasowania przewiewu do naszych potrzeb i jego regulacja bardzo dobrze się sprawdzają. Testowałem kurtkę podczas największych upałów i sprawiała się znakomicie, nie gotowałem się w niej, czułem się bardzo komfortowo. Wiadomo, że gdy staniemy na przykład na czerwonym świetle w pełnym słońcu, gdzie asfalt jest nagrzany i nie ma wiatru to po prostu się spocimy, ale podczas nawet bardzo wolnej jazdy system wentylacji sprawdza się wzorowo.

Niekorzystne warunki

Kurtkę testowałem podczas niewielkich opadów deszczu i tu bez problemu daje radę nawet bez specjalnej podpinki. Podczas potężnej ulewy, gdzie z nieba leje się jak z wiadra, trzeba założyć podpinkę. Niestety nie udało mi się jej przetestować, bo pogoda mnie zaskoczyła, a ja po prostu nie miałem jej przy sobie. W konsekwencji do domu wróciłem przemoczony do suchej nitki. Tutaj wspomnę o kieszeniach wodoodpornych, które spisały się znakomicie – dokumenty i telefon były suche, więc można uznać, że w warunkach bojowych kieszenie zaliczyły test pozytywnie. Kurtka podczas jazdy schnie w miarę szybko. Raz złapała mnie mała ulewa, po której szybko wyszło słońce – wystarczyło około 50 km, żeby kurtka była prawie sucha.

Kurtka jest lekko przewiewna więc nie zatrzymuje w 100% wiatru co jest plusem podczas bardzo gorących dni, jednak, gdy temperatura spada trzeba założyć dodatkowe okrycie. Czasem wystarczy grubsza bluza lub softshell zamiast podpinki.

Podpinka

Kurtka posiada łącznie trzy warstwy. Pierwszą z nich jest „kurtka właściwa”, drugą wiatro- i wodoodporna podpinka, a trzecią wewnętrzna ocieplana kurtka.

Zacznę od wewnętrznej kurtki, która ma przede wszystkim pełnić rolę dodatkowego ocieplania podczas chłodnych dni. Uważam, że kurtkę  można wykorzystywać nie tylko na motocykl, ale dzięki ciekawemu krojowi i wyglądowi można z powodzenie zastosować ją, jako część codziennej garderoby, podkreślając swoje motocyklowe zacięcie.

Jak już pisałem nie mogłem przetestować przeciwdeszczowej podpinki w ulewie, więc nie mogłem tego tak zostawić i nie poddać jej amatorskim testom w domu.

Wpadłem zatem na pomysł, że przetestuje ją w „domowym laboratorium pogodowym”. Jednym słowem przez około minutę, w odległości około 20-30 cm polewałem podpinkę strumieniem wody z prysznica. Strumień był bardzo silny i skierowany bezpośrednio na tkaninę. Wynik? Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony, gdy okazało się, że podpinka z drugiej strony była całkowicie sucha. Pamiętajmy, że na podpince mamy przecież jeszcze kurtkę, która dodatkowo chroni przed siłą deszczu i stanowi pierwszą barierę przed nim. Zadaniem podpinki jest też izolować od wiatru podczas jazdy w chłodniejsze dni i tutaj również sprawdza się idealnie. Założenie podpinki pod kurtkę nie jest trudne, a zamki ułatwiają jej zamocowanie. Wewnętrzną, ocieplaną kurtkę przymocowujemy za pomocą klipsów, tak, by nam nie zjeżdżała. System osobnych warstw daje nam możliwość modyfikowania kurtki do swoich potrzeb.

Ważnym jest to, że przeciwdeszczową podpinkę trzeba założyć jeszcze zanim zacznie padać, więc jeśli jesteśmy w trasie, to trzeba się zatrzymać, albo założyć ją jeszcze w domu. Dlatego osobiście wybierając się w kilkudniową podróż wolałbym zabrać ze sobą dodatkowy zewnętrzny kombinezon przeciwdeszczowy, który można szybko założyć na cały strój, a który ochroni nam już pierwszą warstwę przed zmoknięciem, bo podczas takich podróży często nie ma czasu lub warunków na dokładne suszenie naszej kurtki czy spodni.

Regulacja kurtki

Ubrania motocyklowe zawsze warto dopasować do swojej sylwetki, a informacje o rozmiarze traktować jedynie, jako ewentualną pomoc. W moim przypadku miałem dylemat, bo jeden rozmiar był fajnie dopasowany, ale miał odrobinę za krótkie rękawy, natomiast kurtka o rozmiar większa była po prostu za duża w pasie i w klatce piersiowej, a rękawy wcale nie były jakoś szczególnie dłuższe. Brakuje mi wersji long, czyli takiej, w której wysokie i jednocześnie szczupłe osoby nie wyglądałyby, jak w ciuchach zdjętych z młodszego rodzeństwa lub pływały w nich, jak w za dużych workach.

Co robić, jeśli już znaleźliśmy swój w miarę dopasowany rozmiar? Tutaj z pomocą przychodzi regulacja zamontowana na wysokości pasa i bioder (rzepy) oraz podwójna regulacja obwodów rękawów: na wysokości przedramienia oraz na wysokości bicepsa. Można również wyregulować mankiet pod szyją (5 pozycji klipsa). Wszystko to daje nam możliwość bardzo dobrego dopasowania kurtki do naszej sylwetki, tak, aby przylegała do ciała, jednocześnie nie krępując naszych ruchów.

SPODNIE

Materiał

Do uszycia spodni Hardy II użyto podobnych materiałów, jak do uszycia kurtki, a mianowicie: Cordura Nylon 500D, 10% 4-way poliester stretch i Hitena Dobby Ballistic. Podszewka wykonana jest z lycry i poliestru mesh. W miejscach nieco powyżej kolan zastosowano elastyczne wstawki, dzięki którym nie czujemy się jak w metalowej zbroi.

Bezpieczeństwo

Ten temat nieco mnie zaciekawił, bo inne informacje otrzymałem ze strony internetowej producenta, a inne znalazłem na metce. Na stronie producent opisując swój produkt pisze: „Certyfikowane ochraniacze bioder znacznie poprawiają bezpieczeństwo”, gdy w rzeczywistości na biodrach znajdują się wyłącznie kieszenie na te ochraniacze. Dalej producent, jako zalety spodni wymienia „Piankowe wkładki na biodrach” – tego wyposażenia niestety mój egzemplarz również nie posiadał. Dla mnie przy tej klasie spodni to podstawa! Patrząc na ilość ochraniaczy zastosowanych w kurtce, byłem pewien, że te na biodrach są w zestawie, bo biodra, to przecież newralgiczne miejsce podczas upadku motocyklisty, dlatego ochraniacze na biodra powinny być w standardzie. A może tylko mój egzemplarz nie posiadał tych ochraniaczy? Nie wiem, wiem natomiast, że w moich spodniach znajdowały się tylko ochraniacze kolan – Level 2, których położenie można nieco dostosować.

Aby dodatkowo podnieść bezpieczeństwo na drodze spodnie wyposażono w odblaski.

Ergonomia

Na wysokości bioder znajdują się dwie niewielkie kieszenie, które idealni nadają się do przechowywania kluczy (także tych od kufrów) oraz drobniaków. Nad kolanami znajduje się kolejna para kieszeni, w których z powodzeniem zmieści się telefon komórkowy, dokumenty, czy portfel. Ważnym elementem jest to, że wszystkie kieszenie są wodoodporne.

Antypoślizgowa wkładka na pośladkach zapewnia stabilną pozycję na motocyklu oraz dodatkowo chroni spodnie przed zbyt szybkim przetarciem się.

Spodnie oraz kurtka posiadają kompatybilne zamki, dzięki którym możemy spiąć ze sobą obie części garderoby. Takie rozwiązanie pozwala na zabezpieczenie się przed przewianiem oraz pozwala na zrezygnowania z konieczności używania pasa nerkowego.

System wentylacji

W spodniach zastosowano łącznie 6 kanałów wentylacji. Dwa z nich znajdują się  w miejscu kieszeni i pełnią funkcję kanału wlotowego, natomiast kolejne dwa znajdują się z tyłu spodni i pełnią funkcję kanału wylotowego. Kolejne dwa kanały znajdują się w dole nogawek.

System wentylacji spodni uważam za dobry, chociaż patrząc na to, co oferuje kurtka, to według mnie w spodniach brakuje systemu panelowego, który na pewno poprawiłby komfort w upalne dni.

Podpinki

Identycznie jak w kurtce, spodnie posiadają dwie dodatkowe warstwy: pierwsza, to podpinka wiatro- i wodoodporna, a druga, to pikowane ocieplane spodnie. Ocieplane spodnie są dość cienkie, więc na pewno przy bardzo zimnych dniach polecam wyposażyć się w jeszcze jedną warstwę odzieży, np.: dres, czy bieliznę termoaktywną. Nie jest to jakiś wielki minus – nie wiem jak będzie w zimie, ale na jesienne dni podpinka plus pikowanie spodnie sprawdziły się idealnie.

Regulacja spodni

Spodnie regulowane są w pasie oraz na dole w nogawkach. Nie ma zbyt dużej możliwości ich regulacji, ale jak dla mnie jest to wystarczające, żeby dopasować spodnie do swojej sylwetki. Tak jak w przypadku kurtki sugerowanie się rozmiarem niekoniecznie jest dobrym wyjściem, polecam każdemu zmierzyć spodnie i samemu zadecydować, czy rozmiar większe nie będą leżały lepiej, albo gorzej.

PODSUMOWANIE

Kurtka Rebelhorn Hardy II w komplecie ze spodniami z tej samej serii, to naprawdę wszechstronnym zestaw.

Kurtka, to bardzo udany produkt, który pozwala na wiele możliwości dopasowania jej do warunków pogodowych. Dobre materiały użyte do uszycia kurtki, ciepła podpinka w formie kurtki, którą można nosić na co dzień, ochraniacze na łokciach, barkach i plecach, mnogość kieszeni, które pomogą nam się zorganizować, to największe zalety tego produktu.

Spodnie… Cóż, tu mam lekki dylemat. Z jednej strony mamy zastosowane dobre materiały, wzmocnienia, przemyślane miejsca z elastycznego materiału, które podnoszą komfort jazdy, a z drugiej strony brak ochraniacza na biodra i systemu panelowego, który pozwalałby na jeszcze lepszą wentylacje.

Czy kupił bym ten zestaw jeszcze raz?

TAK! Dobre materiały, super funkcjonalność, ładna estetyka oraz  5-letniej gwarancji i assistance sprawiają, że otrzymujemy dobry produkt za naprawdę rozsądną cenę. Osobiście jestem zadowolony ze swojego zestawu i pewnie gdyby zaszła taka konieczność zdecydowałbym się na zakup drugiego takiego kompletu.

Moje sugestie

W kurtce zdecydowanie brakuje porządnego wpinanego mankietu chroniącego przed zimnem i deszczem, jaki zastosowano chociażby w niższym modelu Cubby.

Zastosowanie systemu paneli w spodniach podniosłoby komfort, a uzupełnienie kolekcji o szerszą gamę kolorystyczną dodałoby odzieży zadziornego pazura.

0

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o